Demontaż PRL-owskich pomników w 1990 roku - Jan Trembecki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Byłem świadkiem, gdy znikał] Pomnik Wdzięczności. Tak mi się losy ułożyły, że jako jedyny fotografowałem, bo wiedziałem [o tym wcześniej]. A wiedziałem tylko dlatego, że jeden z tych robotników, który brał udział przy demontażu tego pomnika – znałem go doskonale – mówił: „Przyjdź, będziemy dzisiaj sołdata zdejmować”. Przyszedłem rano i tylko cały czas myślałem sobie, żeby tak zostało. I tak było, że nikt [inny nie fotografował]. Telewizja przyjechała jak już leżał zdjęty na przyczepie samochodowej. Sam moment podnoszenia dźwigiem do góry – nikt nie miał tego sfotografowanego. Ja miałem. To był poniedziałek. Dlatego pamiętam, że poniedziałek, bo myśmy w poniedziałki mieli zebrania w redakcji. I ja na to zebranie nie poszedłem, tylko od razu pobiegłem na plac Litewski, do demontażu tego pomnika. A [wcześniej] zdejmowali...
CZYTAJ DALEJ