Siedziba lubelskiej cenzury - Jan Trembecki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Lubelska [cenzura] mieściła się w Lublinie na Okopowej. Z każdą kolumną trzeba było tam do nich chodzić. W drukarni też był [cenzor]. Jak się robiło kolumny zapasowe, na przykład robiło się numery świąteczne, to trzeba było te materiały wcześniej dostarczać do cenzora, który to przeczytał i dopiero „zwalniał”. Tak jak on to mówił – że „zwalnia”. Cenzor miał dyżur non stop w drukarni. Wszystko składało się ręcznie w takich olbrzymich ramach metalowych, każda jedna czcionka była włożona w wiersz, robiło się taką odbitkę z całej strony i ta odbitka wędrowała do cenzury. Cenzor czytał po kolei wszystko to, co było ułożone w gazecie i albo wyrażał zgodę, albo nie wyrażał zgody. Szefem [cenzury w Lublinie] był przez wiele lat pan [Mieczysław] Wereski, a...
CZYTAJ DALEJ