Próby wyciągnięcia z więzienia na Zamku - Adam Adams - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W Lublinie był Judenrat. Ja pamiętam, że był Judenrat, ale ja nie pamiętam, żeby oni coś robili złego. Przeciwnie, ja pamiętam, że jak myśmy siedzieli w więzieniu i jak moja matka poszła do Judenratu, to oni pomagali jej, jak wydostać nas z tego więzienia, z Zamku Lubelskiego. Jak pamiętam, tam zawsze był człowiek, który był blisko tych Niemców, rozmawiał po niemiecku, dawał im tą przekupkę, tą kawę albo pieniądze. Bo matka kilka razy dawała pieniądze i dawała tą kawę na to, żeby nas wypuścili albo żeby wzięli jakąś paczkę żywności dla nas podczas tych siedmiu miesiącach. To musiał ktoś komunikować się z Niemcami, żeby przepuścili to… Ja pamiętam, że była tam kwestia, że oni żądali, żeby nas wypuścili z tego Zamku. Ale ja nie wiem, czy oni byli dobrzy, czy oni byli źli? Ja uważam, że raczej, w tych...
CZYTAJ DALEJ