Różnice między mamą i babcią w podejściu do religii - Hanna Wyszkowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jeśli chodzi o moją mamę, to wierzyła w Boga, bo zawsze mówiła: „Jak Pan Bóg pozwoli”, ale absolutnie była niepraktykująca. Nie interesowały ją sprawy religii. Za to jeśli chodzi o moją babcię, to babcia mi masę rzeczy opowiadała. I zawsze byłam zdumiona, dlaczego babcia mówiła: „A wiesz, bo Żydzi to zamordowali naszego Pana Jezusa”. A ja później jak dorosłam, to mówię: „Babciu, przecież ten nasz Pan Jezus to był autentyczny Żyd, obrzezany”. „Co ty opowiadasz? Jaki obrzezany?”. No więc [u babci było to] tak nieświadome. Mama powiedziała: „Będziesz chodziła na religię, niech cię nikt nie wytyka [palcami]. Poza tym modlitwa może być dla ciebie jakąś pomocą”. Ale mama nigdy się nie modliła. Była antyklerykalna przede wszystkim. Powiedziała, że ma przykre przeżycia...
CZYTAJ DALEJ