Stan wojenny i zatrzymanie przez Służbę Bezpieczeństwa - Hanna Wyszkowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Akuratnie wtedy mieliśmy mieć spotkanie w PTTK, bo myśmy z mężem byli bardzo zaangażowani w turystykę jako przewodnicy, prowadziliśmy rajdy, ja prowadziłam obozy wędrowne, prowadziłam Klub Miłośników Lublina w Młodzieżowym Domu Kultury, później w Wojewódzkim Domu Kultury, mam zresztą sporo wychowanków z tego klubu. I właśnie 13 grudnia ma być spotkanie w PTTK, tu, gdzie jest teraz [Lubelskie] Towarzystwo Naukowe na placu Litewskim, w pałacu [Czartoryskich]. Więc idziemy tam, a tu mówią, że wszystko odwołane. Co odwołane? Rano wstaliśmy, przyszliśmy tu – odwołane, bo przecież stan wojenny. Stan wojenny? Wracamy do domu, w telewizji [Wojciech] Jaruzelski, telefony nieczynne. Przerażeni byliśmy strasznie. Jesteśmy z mężem też członkami Ogniska Związku Podhalan i...
CZYTAJ DALEJ