Szkoła przed wojną - Irith Hass - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nie poszłam do państwowej szkoły, bo się bałam polskich dzieci. 29 [lub] 30 sierpnia wracaliśmy do Lublina z Zakopanego, wagony już były pełne, bo wiedziało się, że będzie wojna. [Wtedy] cały czas się bałam, co [to] będzie, jak tatusia wezmą do wojska i nie będzie pracował, to kto zapłaci za moją szkołę [i] będę musiała iść do szkoły publicznej, i co będzie. Bałam się bardziej tego niż wojny. Pamiętam tylko jedną nauczycielkę, która nazywała się pani Mucha i była taka nerwowa, ona była nauczycielką rachunków, matematyki. W drugiej klasie nie mogłam [zrozumieć] tabliczki mnożenia, bo ona była taka okropna, nerwowa, tak krzyczała, i nawet biła taką linijką, tak się bałam, że cały czas tylko myślałam, żeby to się już skończyło. Moi rodzice, którzy byli w tym kierunku bardzo zdolni i bardzo...
CZYTAJ DALEJ