Dom dziecka w Otwocku - Irith Hass - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To było mniej więcej w maju albo w czerwcu [19]45 roku. Pożegnałyśmy się, [ona powiedziała], że po mnie przyjedzie za kilka dni i pojechałam do domu dziecka w Otwocku, to było kiedyś sanatorium, [a] zrobili z tego dom dziecka. Kiedy przyszłam do domu dziecka [to] zobaczyłam, że są jeszcze dzieci żydowskie, i zobaczyłam cudowną wychowawczynię. Ona od razu nam zwróciła to poczucie własnej [wartości] i nikt nie miał prawa nas poniżać. Nauczyła nas piosenek, zrobiła z nami taką grupę jakby harcerzy, coś takiego. To było coś nadzwyczajnego, [było] dobre jedzenie, dostawaliśmy czekoladę. Wszyscy nas kochali, cały personel, wszyscy nas lubili, wszyscy się cudownie do nas odnosili. Chciałam zostać Żydówką, już nie chciałam udawać Polki, w żadnym wypadku. Tak że jak za dwa, trzy dni ta pani przyjechała,...
CZYTAJ DALEJ