Kultura i rozrywka w przedwojennych Uchaniach - Jerzy Skarżyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Rano przed ósmą szła moja mamusia do szkoły lekcje prowadzić i za mamusią szedłem ja. Żydzi otwierali swoje sklepy, te okiennice, bo wszędzie były zamykane, „Dzień dobry pani. Dzień dobry. A dzień dobry”, i tak cała droga to było „dzień dobry”. I tak mijaliśmy aptekę po prawej stronie, aż do popówki się dochodziło, a później już do nowej szkoły – radość była, bo już w nowej szkole się uczyłem. A popówka spełniała funkcję ośrodka wielkiej kultury, bo w końcu był okres, kiedy z filmem niemym przyjeżdżali, wynajmowali dwie klasy, które się łączyły przez drzwi, i wyświetlali te jakieś filmiki nieme. Słychać było tylko warkot i kręcenie korbką filmów. A później już były w remizie, na scenie, w remizie była scena, tak że czasami się przedstawienia kulturalne robiło. A jak była nowa szkoła, to tam był duży korytarz,...
CZYTAJ DALEJ