Pobyt w getcie na Majdanie Tatarskim - Irith Hass - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Z Lubartowskiej jednego dnia wyrzucili nas [na] Majdan Tatarski. [Tam] dostaliśmy jakąś chałupę, już nie wiem, co to było w ogóle. Rodzice od rana do wieczora wychodzili na jakąś placówkę, ja zostawałam w domu i tylko, jak to się mówi, marzyłam. Niby spałam, ale nie cały dzień, tylko cały czas wyobrażałam sobie różne rzeczy. [Kiedy] życie będzie inne, co będę robiła i tak dalej, i tak dalej. Wieczorem, zanim rodzice przychodzili, gotowałam zupę na prymusie. Gotowałam wodę, obierałam kartofle i wkładałam [do wody]. Z czarnej mąki i z wody robiłam kluski, lane kluski, i sól. I to była cudowna zupa. Jak rodzice wracali, mieli gotową zupę. Jedliśmy razem zupę i potem się szło spać, nawet nie było światła elektrycznego. Tatuś też tam dostał tyfusu plamistego, dostał okropnej gorączki, prawie umarł. Pamiętam, że...
CZYTAJ DALEJ