Szczęśliwy czas - Danuta Sontag - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Te czasy z filharmonii, to są właśnie moje najszczęśliwsze czasy, bo myśmy spędzali [tam całe dnie], z jednej szkoły, normalnej, szłam do drugiej, muzycznej, na próby śpiewu. Tak się wszyscy przykleiliśmy do filharmonii. Ona miała bardzo miły nastrój. Takie zadowolenie, że wreszcie coś pięknego można obejrzeć. Przypomniałam sobie, że pan śpiewak [Bogdan] Paprocki brał lekcje u pana Dygasa. On był cały siny, przyjechał z Warszawy po Powstaniu [Warszawskim] taki siny. Gdzieś musiało mu coś zaszkodzić, czy zagazowany był czy poparzony, nie wiem. Ale nigdy pan [Paprocki] nie chwalił się, że pierwsze kroki stawiał w Lublinie, że był uczniem Dygasa. Któryś z muzyków twierdził, że on [ma] wrodzony talent, że to taki postawiony głos z natury....
CZYTAJ DALEJ