Ciastkarnie w Lublinie - Danuta Sontag - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Spacerowało się od Bramy Krakowskiej do Saskiego Ogrodu, tłum ludzi tam maszerował na spacer wieczorem. Kościół Wizytek [Kościół pobrygidkowski p.w. Matki Boskiej Zwycięskiej w Lublinie] to był taki bardzo patriotyczny kościół i cała inteligencja chodziła na [godzinę] 11.00 na Mszę Świętą. Kościół był nabity i jeszcze z wianuszkiem [ludzi] na zewnątrz. Tyle ludzi chodziło do kościoła w czasie okupacji. Tam się śpiewało: „Boże coś Polskę (…) [naszą ojczyznę] zwróć nam Panie”. Regułą było, że po Mszy Świętej szpaler stał ludzi czekających na swoich znajomych. A potem część szła po ciastka, a część szła na lody do Włocha, który się mieścił [przy ulicy] Kościuszki, tu gdzie zakład fotograficzny jest, zaraz za Kapucynami, blisko Krakowskiego Przedmieścia. Ależ to były wspaniałe lody. Były blaty...
CZYTAJ DALEJ