Kirkut na Kalinowszczyźnie - Danuta Sontag - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na sam kirkut nie chodziłam, ale obok kirkuta to przechodziłam. Widać było na wzgórzach te ich kamienne półokrągłe pomniki. [Wejście na cmentarz żydowski było] od ulicy Siennej. Nie pamiętam [bramy, furtki]. Ja nie uczestniczyłam w takich pogrzebach, ale odbywały się. Żle mi się kojarzył ten obiekt, bo tam rozstrzeliwali więźniów z Zamku. Z tamtej strony były zabudowania, jeszcze tam ludzie mieszkali za kirkutem, tak z tyłu, nie tu przy Kalinowszczyźnie, tylko z tyłu. Mówili, że rozstrzeliwali tyle ludzi, że krew z tej góry, aż na tamtą stronę, na ulicę, się lała. [Tam z drugiej strony to była ulica Sienna]. Jakiś domek tam stoi [do dzisiaj]. Było takie zdarzenie, właśnie za okupacji, że jak rozstrzeliwali więźniów na kirkucie, to jeden był tylko ranny. I jak tu się wszystko skończyło i Niemcy odjechali, to ten biedny ranny się...
CZYTAJ DALEJ