Losy rodziców - Jerzy Skarżyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak już front się cofnął, jak już Niemcy przegrali, moi rodzice wyjechali z Uchań. Sprzedali za bezcen ten dom, tę parcelkę swoją tam, mama, jako nauczycielka, poprosiła o przeniesienie do Nowego Dworu na Żuławach. I ojciec tam przyszedł, dostał pielęgniarkę, szpital opustoszały, nic w nim nie ma, tylko budynek i sale. Co można zrobić? Nic ojciec nie mógł zrobić tam, tylko izbę przyjęć taką. Z tego Nowego Dworu przenieśli się też, poszli na mniejszy obiekt, pod Pruszcz. Mieszkali w służbowym mieszkanku przy szkole, jeden nauczyciel był, uczył, i tam mieszkali. Biedna mama tam dożyła swojego końca. Widziałem ją jeszcze dwa dni przed śmiercią. Powiedziała mi: „Ja już umrę synku. Tak że widzimy się ostatni raz”. „Mamusiu, to niemożliwe”. Mama była moim ukochaniem, a ja jej. Pierworodny syn....
CZYTAJ DALEJ