Pieczone kartofle - Danuta Sontag - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Myśmy piekły sobie kartofle na drucie w piecu [cegielni]. Obrane kartofle, nie w mundurkach. Nadziewało się na drut na dole zahaczony, żeby nie upadły i tu zahaczony, żeby złapać fajerkę. Na wierzchu się kładło duży płat słoniny i to się zawieszało na fajerce i one się tam piekły, wychodziły takie, jak pomarańcze, koloru złotego. A słoninka swoje robiła. Oczywiście to było posolone. To był taki przysmak, że hej. Nie ma dzisiaj, gdzie zrobić takich kartofli....
CZYTAJ DALEJ