Pracownicy cegielni - Danuta Sontag - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Formiarek i tych, co glinę kopią, całe wyposażenie cegielni w pracowników, to było 49 [osób]. Czasami [robotnicy] zmieniali się, ale jak już ktoś złapał ten rytm [to zostawał], bo to tak było: naprzód mieszanie, potem wożenie gliny na stół, potem robienie formy i końcowa czynność, to było wypalanie w piecu. [Czynności robotników] można nazwać niewielką specjalizacją. Na przykład ten, co mieszał, rzucał glinę do mieszadła, to musiał wiedzieć, ile dolać wody, żeby glina wrzucona do formy miała odpowiednią konsystencję. On musiał to zrobić. Taki palacz to też już był fach, bo wymagało [to] pewnych wiadomości. A formiarki, to taka prosta robota, ale one były włożone w ten fach, bo one biegiem, żeby tę glinę wyrzucić na plac z formy. I z pustą formą biegiem, żeby jak najwcześniej skończyć, żeby słońce...
CZYTAJ DALEJ