Cegielnicy - Danuta Sontag - fragment relacja świadka historii [TEKST]
[Cegielnią] zajmowali się wuj Henryk Zakościelny, który skończył prawo, i ciotka Maryja Zakościelna, Marychna babcia na nią mówiła, a myśmy mówili Marynia. Ona nie wyszła za mąż. Całością [wuj] się zajmował, a Marynia administracją, rachunkami, podatkami, wypłaty cotygodniowe robiła dla robotników. Dziadka już nie było, babcia zajmowała się domem. Moja matka pomagała w kantorze. W 1/3 właścicielem [cegielni] był pan Stryjecki. Myśmy mieli 2/3. Ja go chyba raz widziałam albo dwa, jak przychodzili do nas się rozliczać. Mała byłam, mnie nie obchodziło, co tam się dzieje wewnątrz. Jak się rozliczają, jakie to rozmowy się toczyły, ja przy tym nie byłam. [Stryjecki to] był taki miły, starszy pan. Widać bogaty był. Coś mi świta, że on z Ameryki przyjechał, ale to nie jest pewne. To może być...
CZYTAJ DALEJ