Egzekucja Żydów z Uchań - Jerzy Skarżyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Boże Ciało, ten piękny dzień, w ogródku mama podaje nam obiad. Siedzimy przy stoliku, pod czereśniami, takie piękne stare drzewa były, patrzymy, z kierunku Feliksowa jadą dwie furmanki. Jakieś dziwne, bo żołnierze niemieccy na nich. Podjechali pod nasze ogrodzenie, dom nasz stał troszkę wyżej, specjalne oddziały jakieś przyjechały. No ale pojechali. I po krótkim czasie słyszymy, że coś się dzieje. U naszych sąsiadów, Żydów, bieganina po domu jakaś straszna. Wszystkich mężczyzn zbierają na rynku, a młody chłopak od sąsiadów – wtedy wiadomo, jakie były tak zwane wucety, kopany dół, latryna taka jak wojskowa – włazi w to wszystko, żeby się pod tym siedzeniem schować, żeby nie iść na ten rynek, biedny. Okazuje się, że na rynku selekcja. Wybrali jakąś część, to tylko słyszymy, bo wszyscy w domach...
CZYTAJ DALEJ