Życie pod okupacją niemiecką - Jerzy Skarżyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
I zaczęło się normalne życie okupacyjne. Żydzi oczywiście siedzieli pod strachem Bożym, bo już wiadomo było, jaki kurs faszyzmu krąży po Europie i co robi z Żydami. Spółdzielnia „Społem” otworzyła piękny sklep w budynku Zajazdu Szlacheckiego państwa Miadinów, który był podstawą zaopatrzenia miasteczka i nie tylko. Papierosy Haudegeny, pamiętam, sprowadzili. Nazywał się Junak, oczywiście odbiór z kartek, zaczęły się kartki. Zapamiętałem ten wykaz na kartce, którą dostałem, na przykład jedno jajko miesięcznie. Śmialiśmy się, bo ostatecznie za jajkiem nie tęskniliśmy w Uchaniach, bośmy byli na wsi, zresztą znajomi przynosili jeszcze masło, ser do mamy. Tylko patrzyła mama, czy będzie czym płacić. Ale Niemcy otworzyli szkołę, pozwolili podstawową szkołę prowadzić, pensję zaczęli płacić. Liche, bo liche...
CZYTAJ DALEJ