Dom dziadków - Danuta Sontag - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dom był gontem kryty, z takim gankiem, chyba murowany. Nie był wielki, bo miał 3 pokoje, bardzo dużą kuchnię i 2 sienie, którymi się wychodziło do ganku, z ganku na zewnątrz. Przed domem, z frontu, stały dwa kasztany i dwie ławki pod kasztanami. Po prawej stronie była, tak troszkę oddalona od domu, taka duża szopa na jedzenie dla konia, tam siano się wyrzucało, żeby konie miały. Cegielnię i to, co było koło domu, pamiętam doskonale, były kwiaty, owoce i ładny ogród. Ja byłam jeszcze jedenastoletnim dzieckiem, więc może nie wszystko pojmowałam, co się dzieje, ale mnie tam było jak w raju. Dzieciństwo miałam dobre, bo i rower mi tata kupił przed samą wojną, potem pianino dostałam, grałam. Nuty mi zginęły, nie wiem, gdzie się podziały. Ale mi już teraz...
CZYTAJ DALEJ