Moja rodzina - Danuta Sontag - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nie wiem, jak rodzice się poznali, nigdy matki nie pytałam. Ojciec był w POW. Ojciec nazywał się Aleksander Rosse, [jego] sklep był pod szyldem Auto-Rosse. Matka to Leokadia Zakościelna, po mężu Rosse. [Urodziłam się] w Lublinie, lublinianka jestem z krwi i kości. [Moja rodzina wywodzi się od kilku pokoleń z tego miasta]. Przez 15 lat byłam jedynaczką. A potem się pojawiły dwie siostry, takie już wojenne. Ojciec zawsze mi mówił, że to skutek godziny policyjnej. Matka koniecznie chciała mieć syna, jakoś się nie udało. Byłyśmy 3 gracje. Z tym, że ja je niańczyłam, woziłam, ja z nimi byłam na wczasach w Karpaczu. Wtedy miałam już koło 20 lat....
CZYTAJ DALEJ