Dziadkowie - Danuta Sontag - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ze strony ojca [Aleksandra Rosse] to nie pamiętam [dziadków], bo urodziłam się już po [ich] śmierci. Bardzo wcześnie zmarli rodzice mojego ojca. Ojciec mając 19 lat stracił oboje rodziców. Matka umarła wcześniej, potem ojciec. Rodzina ze strony ojca [wywodziła się] z Warszawy, [tam] ojciec się urodził. Rodzinę wyrzucili z Warszawy, bo mój dziadek, a ojciec ojca, uderzył Ruskiego w twarz. Nie znam dokładnie tej historii, nie wiem, czy to była jakaś wymiana słów czy co, w każdym razie dziadek się zdenerwował i trzepnął tego Ruska w twarz. Za to zostali wysiedleni z Warszawy do Lublina. To musiał być zabór, kiedy Ruscy tam byli. To dawne lata. A po stronie mamy to doskonale pamiętam dziadka. Chwała Bogu, jak były te ciężkie czasy okupacji, to dziadek umarł w 1940 roku. Uniknął wszystkich strasznych...
CZYTAJ DALEJ