Przedwojenny Lwów - Jerzy Skarżyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
We Lwowie ja już byłem dwukrotnie z mamą, która przyjeżdżała ze mną i później z młodszym moim bratem do swojej mamy, do babci naszej, pokazać jej wnuki. Pamiętam pocałunek w czoło i pogłaskanie takie typowe babcine chłopczyka po głowie, popatrzyła, że ja jestem jej wnuczkiem. Częstowała nas, kakao zrobiła, i to było moje pierwsze zetknięcie ze Lwowem. Na Podzamczu, pamiętam, wysiadaliśmy, i za dwa złote dorożkarz woził nas do babci. Później jak przyjeżdżałem, to też dwa złote płaciłem, od ojca dostawałem na to specjalnie, na dorożkę. A miasto samo? Opowiem, jak poznawałem, taka przygoda. Mieszkaliśmy przy ulicy Pijarów, przy samym cmentarzu Łyczakowskim, i z tej strony był cmentarz turecki. Przez okno widziałem te tureckie groby, takie były słupki na tych grobach. Ciocia miała...
CZYTAJ DALEJ