Nauka w gimnazjum w przedwojennym Lwowie - Jerzy Skarżyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nieważne kilometry, ważne to, że rodzina we Lwowie mieszkała. Gimnazjum w Hrubieszowie było najbliżej, troszkę dalej w Chełmie, ale musiała mama liczyć przecież swoje złotówki, które zaczynały wypływać przy synu dorastającym, przy synu idącym już w nowy świat. Moja ciocia Eugenia Everhart, matka chrzestna moja, mieszkała we Lwowie. Mój wujek Marian Piasecki, kapitan wojsk polskich, legionista, mieszkał we Lwowie. Moja mama bardzo chciała, żebym ja się dostał do Korpusu Kadetów nr 1 im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, bo przygotowywała do tego korpusu Józia Śmiecha, syna rolnika, zza Woli Uchańskiej, miał tam 7 mórg ziemi, jego, córkę, parę koni, no i tak tam żyli. Zaczęło się od tego, że mama przygotowywała go do egzaminu po 7 klasie do tegoż korpusu kadetów i Józio zdał, i...
CZYTAJ DALEJ