Żydowscy mieszkańcy przedwojennych Uchań - Jerzy Skarżyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kiedy mama szła przez rynek rano na 8 do szkoły, to jarmułki kłaniały się matce zawsze po drodze na powitanie. Była bardzo szanowaną obywatelką, najstarszą nauczycielką, zresztą miała wysługę lat tak długą, pamiętam, że była w jakiejś tam grupie zawodowej „piątek” czy coś, to była wysoka grupa, na tyle wysoka, że mogła mnie kształcić, trzeba było dopłacać do rosnącego chłopaka przecież i utrzymać dom. Ojciec miał praktykę, ale jakaż praktyka, jak naród nie był wtedy bogaty. Wokół, gospodarze, którzy mieli trochę ziemi więcej, ale cóż uprawiali? W rejonie Uchań tylko pszenica, żyto, jęczmień, ziemniaki, a chmiel to dopiero był bliżej Hrubieszowa. To widziałem, jak się jeździło do Hrubieszowa, te wysokie rozpięte na drutach takie gaje chmielowe, bardzo to przyjemne. I pamiętam, kiedy pszenica w Jankach, pod...
CZYTAJ DALEJ