Praca w obozie w Budzyniu - Rachel Duwdewani - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[W obozie] jeńcy pracowali w łaźniach i mieli tam oddzielny pokój. Kiedy obierałam kartofle, to przyszła nasza komendantka i powiedziała, że chce, żebym poszła tam sprzątać i szykować im jedzenie. Strasznie się bałam tam pójść, byłam dzieckiem. [To było] czterech młodych mężczyzn i dwie kobiety. [Jedna z nich to była] żona tego, który był kiedyś moim komendantem przy pracy. Powiedziały mi: „Nie bój się. Każdy z nich ma już swoją dziewczynkę, nie ruszą ciebie.”. Dziewczynki się sprzedawały za kawałek chleba. Naprawdę poszłam pracować, tam mi było dosyć dobrze. Przede wszystkim, widocznie z braku jedzenia, miałam rany, [które się] nie goiły. Jak u nich byłam, to mogłam się codziennie kąpać i jak tak gorącą wodą stale płukałam, to się zagoiło. Oprócz tego u nich dostałam dobre jedzenie. Oni sobie kupowali przez płot u...
CZYTAJ DALEJ