Instynkt samozachowawczy - Grzegorz ks. Pawłowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To był instynkt samozachowawczy, chciałem żyć. Jak byłem w Zamościu i wtedy, kiedy Niemcy nie weszli do naszego pokoju – ale wiedziałem, że idą po to, żeby [nas] wygnać [i] ja się schowałem pod łóżko – to znaczy, że miałem instynkt samozachowawczy. Zdaje mi się, że wtedy gdyby wyprowadzili całą rodzinę, to ja bym chyba ocalał, bo pod łóżko by nie zaglądali. Nie poszedłbym jak baran na śmierć. Kiedyś spytałem brata: „Powiedz ty mi właściwie, co byś wolał? Czy żebym został zabity razem z rodziną jako Żyd, czy że żyję uratowany i jestem księdzem?”. On mówi: „Nie mów głupstw. Ja się bardzo cieszę, że żyjesz, ale będę się modlił, żebyś ty do nas wrócił.”. Więc wrócę do rodziny tylko jako człowiek zmarły, znaczy do matki, bo chcę spoczywać koło matki. Zawsze z nią jestem, ale uważam, że jeżeli od...
CZYTAJ DALEJ