Praca duszpasterska na Lubelszczyźnie - Grzegorz ks. Pawłowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Z] Kurowa dojeżdżałem na studia, zacząłem studiować [będąc na parafii] w Abramowicach. Siostrom zakonnym płaciłem, żeby mnie zastępowały w uczeniu religii, bo tam były siostry benedyktynki i codziennie jeździłem. [Proboszczem] był taki ksiądz Zawadzki, bardzo mi życzliwy. Ponieważ dużo czasu poświęcałem nauce, to jak były wakacje, nigdzie nie brałem żadnego urlopu i siedziałem na parafii, żeby jakoś to odrobić niejako. Proboszcz jechał, raz go zmusiłem, żeby jechał na urlop, bo on nigdy nie jeździł. Bardzo szlachetny człowiek. Nawet jak byłem w parafii Boby, jego brat tam mieszkał, dzieci jego brata uczyłem religii. Więc jakiś kontakt ze sobą duchowy mieliśmy. To był kiedyś chyba człowiek wojskowy, ale bardzo dobry człowiek i jego ta gospodyni była bardzo dobra....
CZYTAJ DALEJ