Puławy w okresie PRL-u - Grzegorz ks. Pawłowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nic nie chodziłem kupować, nic nie chodziłem sprzedawać, bo siostry wszystko dostarczały. Pieniędzy nie miałem, no to po sklepach nie chodziłem. Pewnie, że mnie wszystko interesowało. Miasteczko ładne, schludne, wtedy był tylko kościół „na górce” i kościół na Włostowicach. Potem, jak już byłem księdzem, a ksiądz Ryszard Gołda zaczął budować kościół, obecnie Miłosierdzia Bożego i tam ludzie chętnie na ochotnika szli do pracy, więc siostra mi dała jakieś cywilne ubranie i poszedłem na budowę, zgłosiłem się. Ksiądz jak mnie zobaczył, zaczął się śmiać. Pokazałem mu, żeby nic nie mówił i tak dniówkę odbyłem. Potem jak kazanie mówiłem to powiedziałem o tym, jak to pracowałem, ludzie przyjęli to z uśmiechem....
CZYTAJ DALEJ