Wstąpienie do seminarium duchownego i święcenia w 1958 roku - Grzegorz ks. Pawłowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[W] 1952 roku poszedłem do seminarium duchownego. Siostra poradziła nie mówić kim jestem. [Ponieważ] siostra dowiedziała się, że jestem dzieckiem żydowskim. Skąd się dowiedziała? To było tak, że jak byłem w gimnazjum myślałem, żeby wstąpić do małego seminarium duchownego. Spróbowałem do kapucynów, ale brat furtian powiedział, że już za późno, więc poszedłem do jezuitów i powiedziałem kim jestem, on wezwał kierownika domu młodzieży i z nim rozmawiał. Widocznie mu powiedział, bo to się do kuratorium doniosło i stąd się siostra dowiedziała. W seminarium nie wiedzieli o tym kim jestem, dopiero jak chodziłem w sutannie, spowiadając się, ojciec duchowny mówi: „Spowiadaj się z całego życia.”. Mówię: „Dlaczego mam się spowiadać z całego życia? Zostałem ochrzczony w późniejszym...
CZYTAJ DALEJ