Koniec wojny - Grzegorz ks. Pawłowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przez sąsiednią wioskę wojsko rosyjskie przechodziło. Z tej wielkiej radości nie wypędziłem krów [na pastwisko], tylko poszedłem zobaczyć jak Rosjanie przechodzą. Wróciłem do domu, [wtedy] gospodarze powiedzieli: „Ty już nie możesz u nas być, zaniedbałeś swoje obowiązki, nie wypędziłeś krów, zarobiłeś przez miesiąc na koszulę, idź sobie.”. Dali mi [tylko] przenocować. Na drugi dzień rano odszedłem, nie wiedziałem gdzie [mam iść]. Poszedłem przed siebie, właściwie to było [w] kierunku Tomaszowa Lubelskiego. Przejechała furmanka, ja idę, zatrzymała się: „Chodź tu chłopcze. Gdzie idziesz?” – „Nie wiem, przed siebie.”. – „Gdzie jest twój dom?” – „Nie mam domu.”. – „Gdzie są twoi rodzice?” – „Nie mam rodziców.”. – „Jesteś sierotą?” – „Tak.”. – „To siadaj z nami.”. Zawieźli mnie aż na Majdan, bardzo dobrze mnie [tam]...
CZYTAJ DALEJ