II wojna światowa w Zamościu - Grzegorz ks. Pawłowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kiedy wybuchła II wojna światowa miałem osiem lat, byłem zapisany do szkoły powszechnej i nie poszedłem. Nasz dom, przy ulicy Mikołaja Reja 26 w Zamościu spalił się i przeszliśmy na ulicę Gminną do naszych krewnych, gdzie dano nam mały pokoiczek, do którego się wchodziło przez drugi pokój. Pamiętam [jak] Rosjanie przyszli do Zamościa. Pamiętam tych żołnierzy nawet. Mój brat z nimi pojechał, nie byłem na [jego] pożegnaniu, ale brat z nimi pojechał i dzięki temu ocalał. Natomiast [jeśli] chodzi o sam Zamość, zaczęto przywozić Żydów z okolicy i później kierowano ich na zagładę. Było bardzo ciasno [w] mieszkaniach, bo przywozili na siłę ludzi, nawet na korytarzu musieli siedzieć, bo nie było pomieszczenia w mieszkaniu. Ciągle były te wywózki....
CZYTAJ DALEJ