Wojenna tułaczka - Rachel Duwdeani - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Tatuś handlował drewnem i w styczniu [19]39 roku otworzył też skład drewna do budowy, na Zamojskiej, na rogu Miłej. Między tymi, którzy kupowali drewno był ze wsi jakiś starszy pan i tatuś zawsze myślał, że starsi ludzie rozumieją życie lepiej jak młodzi. Zapytał go: „Panie Skrzypek, będzie wojna?”. On mu odpowiedział: „Będzie wojna. Jak w mieście nie będzie dobrze, to uciekajcie do nas.”. 9 września od rana aż do nocy bombardowali, późno wieczorem rodzice postanowili, że zostawimy wszystko i uciekniemy z miasta. Kiedy wyszliśmy już z miasta, na drodze było pełno ludzi, którzy [też] uciekali. Zostawiliśmy sąsiadce klucze i ona naprawdę pilnowała, [gdy] wróciliśmy, wszystko było tak jak zostawiliśmy. Samoloty niemieckie [leciały] nisko i strzelali z karabinów do tych, którzy uciekali. Na nasze...
CZYTAJ DALEJ