Koleżanki z dzieciństwa - Jerzy Skarżyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kierownik szkoły, pan Karczewski, i jego żona, nauczyciele, mieli córkę Danusię, młodszą ode mnie o trzy lata. Nasze rodziny były zaprzyjaźnione. Na święta jednego dnia była kolacja u państwa Karczewskich, drugiego u państwa Skarżyńskich, i my, dzieci, byliśmy prowadzeni. Nasze matki mówiły: „to mój zięć”, „to moja synowa” o tych gówniarzach, tak matki się bawiły zaprzyjaźnione. Danusia z ojcem i z matką byli wywiezieni. Danusia Karczewska mieszka dzisiaj we Wrocławiu. Jej mąż to Antek Milewicz. Znaleźli mnie przez tę Dankę. Prosiłem ją: – Danka, napisz to, co pamiętasz, chociażby tę część, jak wyszłaś z obozu w Berlinie. – A ja nie umiem, ja już nie chcę żyć. I tak mi trudno do niej dotrzeć. Ma dwóch synów, ostatnio zachorowała, wziął ją do domu jeden syn. Ona trzyma się mnie, jak...
CZYTAJ DALEJ