Cmentarze w przedwojennych Uchaniach - Jerzy Skarżyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mieszkałem przy ulicy Cmentarnej, ona dzisiaj inaczej się nazywa, ale to dla mnie nieważne. Na samym końcu ta ulica podchodziła lekko do góry i tam był przepięknie położony cmentarz. Droga polna prowadziła do Drohiczan, cztery kilometry. Na samym krańcu tej drogi, to ciekawe, właśnie od strony tej jak się dojeżdża, pamiętam, był mały cmentarzyk żołnierzy niemieckich z I wojny światowej. Bardzo ładnie ogrodzony, groby zadbane. Gmina dostawała od rządu niemieckiego co jakiś czas pieniądze na konserwację tego cmentarzyka. Mama moja mnie nauczyła szanować zmarłych, jak szła na Zaduszki do grobu zmarłego pierwszego męża, bo wdową była, to brała mnie pod rękę, chodziłem z mamą, uporządkowała tradycyjnie ten grób. To przychodziliśmy, pacierz się mówiło,...
CZYTAJ DALEJ