Rabin w przedwojennych Uchaniach - Jerzy Skarżyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Rabin mieszkał w takiej bocznej ulicy, w kierunku bożnicy, kładką się dochodziło do niego. Miał ładny, duży dom. W tym domu było podobnie jak w urzędzie gminy. Jak się wchodziło, to była duża sala i ławki, tak jak korytarz. A dopiero dalej był pokój rabina. Byłem u rabina raz tylko, nie wiem w jakiej sprawie. Rabin miał takiego asystenta, który przychodził w różnych sprawach do nas. Na przykład podczas Purim według tradycji żydowskiej rozdaje się prezenty, pani rabinowa wypiekała biszkoptowe ciasto, przychodził ten przedstawiciel rabina i przynosił prezent – kawałek ciasta, tego doskonałego biszkoptu, ze dwie pomarańcz i ze dwie czekolady. O taki prezent przynosił w koszyczku. Tata i mama dziękowali za to. Pan kierownik szkoły dostawał też....
CZYTAJ DALEJ