Zabawy i rozrywki z dzieciństwa - Jerzy Skarżyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Sąsiedzkie zabawy to była tak zwana ciuciubabka, w chowanego się bawiliśmy. Później graliśmy w Pikora, lecieliśmy koło bożnicy, bo tam było miejsce do tego. Każdy miał taką pałkę i był jeden słupek zaostrzony, jednakowa odległość była, kreska dla wszystkich, palik był wbijany w łąkę, wygryziony zresztą przez kozy, bo kozy żydowskie tam chodziły, i na tej linii stawaliśmy i kto strąci. To była zabawa chłopców. A w szkole w młodszych klasach to jakieś piosenki takie o niedźwiedziu i tym podobne, natomiast starsi powoli zaczynali myśleć o siatkówce. Słupki były wkopane, ale nie było [siatki]. Dopiero się rozwinęło, jak ja zacząłem w gimnazjum przywozić rękawice bokserskie, piłki własne. Zaczęliśmy grać w siatkówkę, zaczęliśmy grać w...
CZYTAJ DALEJ