Wyburzenie cerkwi w Uchaniach - Jerzy Skarżyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kiedyś w Uchaniach była cerkiew, za moich czasów już była ruiną. Wyglądało to tak, że dach był zwalony do środka, a więc gruzowisko, na którym już chwasty rosły, a z boku stały ściany, dziurawe okna, bo żadnych krat tam już nie było. Pamiętam taki przypadek, sięgnę troszkę do przodu w czasie, kiedy zaczęły się jakieś prześladowania mniejszości, m.in. prawosławnych, wtedy jednego dnia przywieziono kilkudziesięciu policjantów, okrążyli to gruzowisko. Przyjechali robotnicy na furmankach i zwalono te boczne ściany do środka. A dlaczego tę policję przywieziono? Coś przewidywano. W Uchaniach był właściwie jeden tylko Ukrainiec zdeklarowany, Cykliński. Niedaleko nas mieszkał. Ten mówił, jest Ukraińcem. I on, jak to się zaczęło, przyleciał i jak Rejtan rozdzierał koszulę przy tych gruzach tam....
CZYTAJ DALEJ