Ujęcia wody w przedwojennych Uchaniach - Jerzy Skarżyński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ta krynica, do której się przechodziło pod moim okienkiem, była jednocześnie pralnią, bo w skrzyni drewnianej, do której się lała woda z bogatego źródła, były kładki poprzeczne, na te kładki kobitka przychodziła ze swoją pościelą białą, z kijanką, układała sobie coś miękkiego pod nogi, bo twarda deska była, i kijanką chlapała wodę, używała mydła szarego. Nacierała, kijanką waliła w te swoje szmatki, wybielała je. A druga krynica była pod gminą, zaniedbana, zamulona, bo na dole. I na środku Uchań pompa żelazna, starsza parę razy niż ja. A poza tym zrobili sobie przy ulicy Cmentarnej, przy której mieszkaliśmy na początku. Od gminy prowadziła droga pod górkę, bo cmentarz w Uchaniach do dzisiaj jest na górze. I tam rody mieszkały, wybudowały sobie studnię, to była dodatkowa woda w Uchaniach. A poza tym bardzo...
CZYTAJ DALEJ