Życie w Izraelu - Josef Fraind - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przyjeżdżając do Izraela, nie wyobrażałem sobie, że będzie tak ciężko. Konkretnego zawodu nie miałem, języka nie znałem, a bez zawodu i bez języka ciężko. Oprócz tego, był tutaj system kartkowy, jak w ZSRR. Z prowiantem było nie tak łatwo. Było dziewięć lat po powstaniu Izraela, pracy nie było, mieszkań nie było, jednym słowem – nic. Ale byłem jeszcze młodym człowiekiem, miałem trzydzieści cztery lata i wziąłem to, co mogłem. Zacząłem pracować w trykotarstwie. Ubezpieczenia socjalne były bardzo wysokie tutaj. Przede wszystkim byłeś ubezpieczony przez Kasę Chorych, był fundusz ubezpieczeniowy na starość i wszelkiego rodzaju fundusze dla robotników. Były zalążki tego socjalizmu prawdziwego. Kręciłem się po ulicach, miałem dwoje dzieci, trzeba było je karmić, postanowiłem pójść do rady miejskiej i...
CZYTAJ DALEJ