Szkoła oficerska i powrót do Polski - Josef Fraind - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Poszedłem do wojenkomatu w Nowosybirsku i dali mi skierowanie do szkoły oficerskiej dywizji kościuszkowskiej. Osiemdziesiąt procent to byli Rosjanie, dziesięć procent Żydzi, dziesięć Polacy. Dali mi skierowanie do szkoły oficerskiej w Kijowie, a Kijów jeszcze był w rękach Niemców. I tak błąkałem się może trzy, cztery miesiące, dopóki dotarłem. Ale co było dobre – dostałem atestat oficerski już, tak że mogłem korzystać z kasyn oficerskich w całym ZSRR. Dobrnąłem do tej szkoły, przedtem przechodziłem kurs podoficerski. [Przydzielili mnie do szkoły do Lublina]. Dopóki ja doszedłem, to już Lublin był oswobodzony. Na Bychawskiej była ta szkoła. Tam też poznałem mojego bliskiego towarzysza, który był w pierwszym batalionie. On pochodził z Wilna, a mieszkał w Warszawie, Awrejmel Kahan. Potem był profesorem...
CZYTAJ DALEJ