Wyrok i więzienie w Tomsku-Czeremosznikach - Josef Fraind - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pewnego dnia wywołują mnie na sąd. Piętnaście minut, dziesięć lat. I 3 maja, pamiętam, jeszcze śnieg leżał, zawieźli nas do Tomska-Czeremosznik. To Sybir, Poprawcza Kolonia Pracy, piąta kolumna NKWD. Ja tam trafiłem pod koniec [19]42 roku, rok i siedem miesięcy byłem w obozie. Było tam wiele tysięcy aresztantów, dorabiali miny osiemdziesiąt dwa do moździerzy. Mnie przydzielili do oddziału narzędziowego – przyrządy do badania korpusów od moździerzy. Do brygady tej należeli dwaj wolnonajomni, ja byłem trzeci – jeden aresztant i dwaj wolni ludzie. Co się okazało? Jeden był sekretarzem partii, a drugi przewodniczącym związków zawodowych. Ta fabryka była przewieziona z Charkowa. Ja jestem do dzisiejszego dnia wdzięczny tym ludziom. Chociaż byli partyjni, ale mieli sumienie. Ja nigdy nie...
CZYTAJ DALEJ