Praca ojca - Adam Adams - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mój ojciec miał hurtownię materiałów, ale nie materiału na ubrania, tylko materiały takie mniej więcej pościelowe, białe rzeczy. I kupował materiał w Łodzi, bo zawsze z Łodzi mieliśmy jakichś tam dyrektorów przyjeżdżających do nas domu na obiad. Ja pamiętam ten obiad, to była wielka taka ceremonia. Nie, że myśmy siedzieli, tylko oni siedzieli. A tą hurtownię to miał na rogu Świętoduskiej i Lubartowskiej, na pierwszym piętrze. I w mojej pamięci to było dosyć duże takie miejsce, bo było dużo towaru zawsze. Pamiętałem, jak przychodziłem jako mały chłopak. A podczas tego, jak nas wyrzucili z mieszkania Niemcy, to myśmy tam mieszkali. Ja nie pamiętam nawet dokładnie ile, ale to musiało był jakieś od sześciu miesięcy do roku. Myśmy tam mieszkali nim zamknęli Lubartowską, gieto i przenieśli wszystkich nas na Majdanek...
CZYTAJ DALEJ