Wyjazdy na podlubelską wieś przed wojną - Adam Adams - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na wakacje to myśmy jeździli, ja pamiętam, przyjeżdżał taki wielki wóz z dwoma albo z czterema końmi. I nakładało się na ten wóz naczynia, poduszki i wszystko, i jechaliśmy na wieś. I na tą wieś to myśmy jechali może, ja nie pamiętam, ile godzin. Może godzinę czy dwie godziny. Samochodem, to by na pewno zajęło jakieś dziesięć, piętnaście minut. To było niedaleko Lublina, ale nie pamiętam gdzie. To myśmy wyjeżdżali i tam ojciec wynajmował we wsi takie mieszkanie. I lampy były naftowe, i były stodoły, i były krowy, i myśmy chodzili do krowy i pili ciepłe mleko. Dojone było i myśmy stali po to ciepłe mleko. A ojciec przyjeżdżał w piątek wieczorem i zawsze przywoził czekoladę albo jakieś owoce wtedy. To pamiętam jako mały chłopak. Ale na tym wozie, to ja zawsze lubiałem siedzieć na górze. I się...
CZYTAJ DALEJ