Rodzina i dom rodzinny - Josef Fraind - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja w rodzinie byłem najstarszym synem, było nas pięcioro. Mieszkaliśmy na ulicy Czwartek 3, w domu Bidermanów naprzeciwko Domu Pereca. Matka urodziła się w Lublinie, w rodzinie Holcekierów. Ojciec pochodził ze wsi koło Lublina. Ojciec miał na imię Szabsa, a matka była Mala. Ojciec handlował mięsem, miał jatkę na ulicy Jatecznej. Wszystkie jatki były skupione w jednym miejscu, teraz ich już nie ma, zniszczyli wszystko. Jak byłem ostatni raz, to nie poznałem tego miejsca w ogóle. Matka wstawała zawsze o godzinie piątej, szóstej i do siódmej wieczorem jej nie było w domu, pomagała ojcu. Ojciec codziennie o godzinie drugiej, trzeciej nad ranem jechał do rzeźni na Woli. Praca była okropnie ciężka – zimą [trzeba było] stać od szóstej rano do siódmej...
CZYTAJ DALEJ