Powrót na Narutowicza 22 po wojnie - Adam Adams - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Po wojnie ja wróciłem do mojego mieszkania, Narutowicza dwadzieścia. Tam był taki stróż, który uważał na ten dom, to jeszcze ja pamiętam, że on się mi ukłonił i krzyczał: „O panie dziedzicu, pan został”. To ja pamiętam, bo to było takie trochę dziwne „panie dziedzicu” i tak dalej. Ale poza tym nic nie pamiętam. Ja pamiętam tylko, że mieszkanie nasze było wolne, bo ja wszedłem do mieszkania i byłem w tym mieszkaniu nie pamiętam dokładnie jaki okres czasu. I w każdym pokoju miałem kogoś, kto spał tam. I dwa małżeństwa, z którymi byłem zaprzyjaźniony, bo później w Paryżu ich także widziałem. Ale oni nie byli z Lublina. To był Lublin, to było w okresie, jak Rosjanie akuratnie weszli do Lublina. I dużo ludzi przechodziło przez Lublin, także dużo uratowanych Żydów z różnych miast. I oni przechodzili. I myśmy w tym...
CZYTAJ DALEJ