Dom przy ulicy Lubartowskiej 38 - Dina Meytes - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[To były] dwa pokoje i kuchnia. Woda była w kuchni. Nie było ubikacji, nie było prysznica, niczego. Brało się taką dużą miskę koło pieca i tam myli nas, siostrę i mnie. Kto tylko przyjeżdżał do Lublina, przychodził do nas, mieszkał u nas, szukał swojej rodziny. Było bardzo dużo ludzi, którzy przyjeżdżali do nas. Była jedna pani, pani Morecka, która straciła dwie córki i męża, była sama jak palec. Była pani Zygierwaks, która straciła męża, był lekarzem w Lublinie. Przyjechała siostra mojej ciotki, która mieszkała wtedy w Anglii, w Cambridge, a ta siostra przyszła z armią sowiecką i też mieszkała u nas. Ona była pułkownikiem w armii sowieckiej. Kiedyś przyszła jakaś grupa, ja byłam sama w mieszkaniu, otworzyłam im drzwi, zapytali mnie, gdzie mieszka taki i taki, pokazałam im i zabili go. To byli jacyś endecy. Zabili...
CZYTAJ DALEJ