Z pracą po wojnie było ciężko, czepiałem się wszystkiego, aż trafiłem do wojska - Janusz Swinarski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Z pracą również było ciężko, bo pracy nie można było dostać dla młodego chłopaka, więc ja czepiałem się wszystkiego, co można było. Nawet z kolegą ze spółdzielnią ogrodniczą zawarliśmy umowę i zbijaliśmy skrzynki. Oni przywozili nam gotowe elementy drzewa, dopasowane, a my zbijaliśmy skrzynki. Bo trzeba było coś robić, z czegoś trzeba żyć. Przecież nie mogłem patrzeć, że matka też nie miała z czego. I to tak trwało do 1952 roku, takie szarpanie. W 1950 roku poszedłem do wieczorówki. W wieczorówce była szkoła dla pracujących, trzeba było gdzieś pracować, więc zatrudniłem się za pomocą znajomości, jako uczeń kinomechanika w Łukowie. Ważne było zaświadczenie, że się jest zatrudnionym. I skończyłem klasę dziewiątą i zacząłem w 1952 roku chodzić do klasy dziesiątej. I w 1952 roku wzięto mnie do...
CZYTAJ DALEJ