Pogrzeb żydowski w przedwojennym Józefowie - Chawa Avni - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Widziałam [pogrzeb] i bałam się tego, odchodziłam. Jak mnie ciekawiło, to stawałam przy oknie, widziałam, [co się działo] vis-à-vis, na tym podwórku przed wejściem do bożnicy. A mego tatusia wnieśli do przedsionka bożnicy i tam rabin przemawiał. Kobietom nie wolno było w ogóle wejść na cmentarz, ja jednak pamiętam siebie z matką przy grobie ojca. Nie wiem, jak to się stało, ale to jest fakt. Jak myśmy prowadzili [na cmentarz] naszą prababkę, która miała prawie sto lat, starsza siostra jeszcze była w kraju, to te młode kuzynki prawie że pękały ze śmiechu, zasłaniały się i [śmiały]. Myśmy nawet nie płakały, ale starszyzna płakała. Płakało się, ale nie było zawodowych płaczek, nie było tego....
CZYTAJ DALEJ