Sąsiedzi i spotkanie po latach ze szkolną koleżanką - Chawa Avni - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Byli Krzyżanowscy. Była akuszerka, zapomniałam, jak rodzina akuszerki się nazywała, miała czterech synów i dwie córki, dom w pobliżu nas. Państwo Gontarzowie, z córką których się spotkałam teraz po wojnie i ona mnie poznała. Pierwszy mój wyjazd [do Polski] był ze starszym synem i jeszcze jednym kuzynem, który przyjechał z Boliwii, też był z Józefowa. Wyjechaliśmy w [19]88 roku na kongres korczakowski i wtedy pojechaliśmy do naszego miasteczka. Nie miałam żadnego adresu polskiego, nie pamiętałam, nie wiedziałam, kto został przy życiu, kto mnie zna. Poszliśmy na cmentarz, szukałam grobu ojca, bo ojciec umarł normalną śmiercią rok przed wojną. Cmentarz ostał się w całości, ogrodzony, nieuszkodzony, tylko dziko zarośnięty, tak że pomnika ojca nie znalazłam. Wiedziałam dokładnie, gdzie była...
CZYTAJ DALEJ