Śmierć milicjanta - Sara Wexler - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja wiem, że był jeden chłopak co polska pani, znajoma jego rodziny, trzymała go przez całą wojnę. I potem, jak było wyzwolenie, był jeden pokoik taki mały, to on tam żył. I jeszcze był policjantem u nas. Jeden dzień przyszli do nas i opowiedzieli, że zastrzelili go. Ubili go. Dlaczego? Nikt nie wiedział. Bo on był policjantem. On ma siostrę, ona była w obozie. A z obozu ona przyjechała do Międzyrzeca szukać swego brata. I opowiedzieli, że nie ma go więcej, że nie żyje. Przeżył tą wojnę, a po wojnie zabili go. On się nazywał Szlomo… Myślę, że Szlomo Wanberg....
CZYTAJ DALEJ